Primera Super Sprout Serum

Primera Super Sprout Serum pojawiło się wiosną tego roku i w ciągu krótkiego czasu stało się jedynym z najlepiej sprzedających produktów koncernu Amore Pacific. To naturalne serum anti-aging, bez sztucznych substancji zapachowych, syntetycznych barwników, składników pochodzenia zwierzęcego i oleju mineralnego. Działanie serum oparte jest na energii kiełkowania, zawiera kompleks substancji czynnej Phyto-Sproum, który nawilża, ujednolica koloryt skóry, poprawia strukturę skóry i wzmacnia jej barierę ochronną.





W skład kompleksu Phyto-Sproum wchodzą:
-  ekstrakt z zarodków ryżu, który zawiera witaminy B1, B2, B6, B12, E, niacynę i kwas foliowy, posiada właściwości odmładzające, hamuje proces starzenia się skóry, regeneruje skórę i poprawia jej napięcie, a także rozjaśnia przebarwienia, reguluje pracę gruczołów łojowych i działa przeciwzapalnie,
- ekstrakt z kiełków sezamu zawierający witaminy E, A i B oraz wapń i magnez, nawilża skórę i utrzymuje jej odpowiedni poziom nawilżenia, łagodzi, odżywia, regeneruje skórę i odbudowuje strukturę lipidów skóry,
- ekstrakt z kiełków soi, który jest silnym antyoksydantem, zapobiega starzeniu się skóry spowodowanym promieniowaniem UV, stymuluje fibroblasty do syntezy kolagenu i elastyny, nawilża i poprawia napięcie skóry, działa przeciwzapalnie, rozjaśnia przebarwienia, reguluje nadmierne wydzielanie sebum oraz zmniejsza rozszerzone pory




Przeprowadzone testy wykazały, że serum:
- o 100% poprawia nawilżenie skóry
- o 95% poprawia elastyczność skóry
- o 80% poprawia jasność i przejrzystość skóry


Primera Super Sprout Serum należy do nowoczesnych produktów przeciwstarzeniowych, oprócz kompleksu Phyto-Sproum zawiera także ekstrakt z korzenia, łodyg i trzonu rzewienia oraz ekstrakt z kakaowca właściwego. 

Producent obiecuje nam lekką formułę, która szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości, niestety w przypadku mojej skóry zupełnie się to nie sprawdziło, serum zostawiało lepką warstwę, która przy wieczornej pielęgnacji zupełnie mi nie przeszkadzała, ale przy porannej uniemożliwiała nałożenie filtru czy kremu BB na serum.

Dużym plusem był dla mnie zapach serum, dość silny, orzeźwiający, ziołowy, dający uczucie świeżości, dzięki czemu serum idealnie sprawdzało się w upalne dni.

Na efekty działania serum trzeba trochę poczekać, testy przeprowadzone jesienią 2013 roku wykazały, że najlepsze efekty uzyskamy po 4 tygodniach używania. Serum używałam wyłącznie na noc, często jedynie na skórę przetartą Lirikos Marine Triple Treatment lub Primera Miracle Seed Essence, w lecie był to zestaw wystarczający w przypadku mojej mieszanej cery. 

Pierwsze zauważone efekty, to poprawa nawilżenia skóry i przywrócenie jej blasku, z każdym kolejnym dniem skóra była bardziej promienna i wyglądała zdrowiej. Poprawy elastyczności skóry nie oczekiwałam, jednak po około 3 tygodniach skóra była bardziej napięta, a drobne zmarszczki mimiczne, które pojawiają się gdy odstawiam Lirikos Marine Botoxin Cream, zniknęły. Jednak największym plusem działania Super Sprout Serum było zapobieganie pojawianiu się wyprysków i łagodzenie tych istniejących.

Primera Super Sprout Serum to przeciwstarzeniowe serum dla osób młodych, szczególnie polecane osobom z cerą mieszaną lub tłustą, ze skłonnością do wyprysków. Pełnowymiarowe opakowanie 50ml kosztuje około 45$.


Skład/Ingredients:
Water, Propanediol, Oryza Sativa (Rice) Germ Extract, Glycerin, Alcohol, Glycine Soja (Soybean) Sprout Extract, Sesamum Indicum (Sesame) Sprout Extract, Dicaprylyl Ether, Rheum Undulatum Root/Stalk/Stem Extract, Oleanolic Acid, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, C14-22 Alcohols, Sucrose Palmitate, Xanthan Gum, Glyceryl Stearate Citrate, Hydrogenated Lecithin, Glyceryl Stearate, C12-20 Alkyl Glucoside, Cellulose Gum, Sodium Phytate, Glyceryl Caprylate, Dextrin, Mannan, Sucrose, Fragrance